Cała prawda o programach Revenue Sharing

Gru 5, 2016 | FINANSE ON-LINE | 0 komentarzy

Od około 2015 roku w Internecie zaczęły pojawiać się programy zarobkowe zwane Revenue Sharing. Zostałem poproszony o przeanalizowanie ich modelu biznesowego i wydanie opinii, czy są one opłacalne z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego. Przyłączyłem się do kilku z nich celem dogłębnego zbadania zasad jakimi się rządzą. Swoją opinią dzielę się z szerszym gronem subskrybentów tego bloga, bo być może ustrzeże to kilku z nich przed popełnieniem błędnych decyzji pseudo inwestycyjnych.

W tym artykule postaram się, w jak najbardziej rzeczowy sposób, wyjaśnić zasadę działania programów RevShare. Na zakończenie pokuszę się o subiektywną ocenę podsumowującą. Zapraszam do dalszej lektury.

Czym jest Revenue Sharing (RevShare)?

Internetowe programy typu Revenue Sharing (z ang. podział zysków), czy też RevShare, w wielkim skrócie działają na modelu biznesowym opartym o społeczność, której członkowie reklamują swoje produkty. Najczęściej są to reklamy tematycznych stron internetowych, firm użytkowników i dużych korporacji. Dochód programów RevShare pochodzi więc z odpłatnego udostępniania całej infrastruktury wymiany informacji reklamowej. Firma, chcąc przyciągnąć jak największą rzeszę użytkowników, zobowiązuje się do dobrowolnego podziału pomiędzy nich większej części zysku. Musimy sobie uświadomić, że jest to zobowiązanie więc podział zysków nie jest gwarantowany! Firmie tego typu zależy na pozyskaniu dużej liczby użytkowników. To właśnie oni oglądają reklamy i generują dla niej niezbędny ruch internetowy. Wielkość tego ruchu świadczy o atrakcyjności danego programu i pozwala pozyskać dużych reklamodawców, co przekłada się bezpośrednio na dodatkowe źródła finansowania.

Model zarobkowy w programach Revenue Sharing

Większość programów internetowych typu RevShare wymaga wkładu własnego, za który wykupujesz wyświetlenia swojej strony internetowej (tzw. paczkę reklamową z ang. AdPack). Oprócz tego żeby zarabiać musisz spełnić jeszcze jeden warunek. Będąc członkiem programu wymaga się od ciebie żebyś obejrzał np. 10 stron reklamowych dziennie. Czas wyświetlenia każdej z nich wynosi zazwyczaj do 30 sekund. Dopiero kiedy spełnisz te dwa warunki otrzymasz na swoje konto dzienne naliczenia, wynoszące dla przykładu 2,5% wartości zakupionej paczki reklamowej.

….. To jak to jest? Mam wykupioną paczkę reklamową i od tego momentu cały czas, będąc aktywnym użytkownikiem, zarabiam przykładowe 2,5% dziennie?

Nie do końca jest tak jak myślisz. Każda paczka reklamowa pomimo tego, że daje ci określoną ilość wyświetleń własnej strony (tzw. kredyty reklamowe), ma z góry zdefiniowany czas życia. Przyjmijmy, że wynosi on 50 dni. Czyli przez 48 dni możesz otrzymywać 2,5% wartości twojej paczki reklamowej:

50 * (0,025 * 50$) = 50 * 1,25$ = 62,5$

Podsumowując, zwraca ci się koszt zakupu paczki reklamowej wynoszący w tym przykładzie 50$ i otrzymujesz 25% jej wartości.

Niektóre programy RevShare nie definiują sztywnego okresu życia paczek reklamowych w ujęciu dziennym. Ich regulamin zakłada, że paczka reklamowa żyje do czasu wypracowania określonego procentu jej wartości, np. 125%. Taki silnik rozliczeń posiadają programy, w których wielkość procentowa dziennych naliczeń jest ściśle uzależniona od przychodów firmy w danym dniu. Składają się na niego wpływy z tytułu sprzedaży paczek reklamowych i innych typów reklamy, sprzedaży miejsca ogłoszeniowego zewnętrznym dużym firmom, zakupu przez użytkowników produktów z programów partnerskich itp.

II metoda zarabiania

Omówiliśmy powyżej pierwszą i główną metodę zarabiania w programach internetowych typu RevShare. Są jeszcze dwie. Druga z nich to wykorzystanie procentu składanego, czy też efektu śnieżnej kuli.

Programy RevShere zazwyczaj oferują swoim użytkownikom klika typów paczek reklamowych o zróżnicowanej wartości. Przyjmijmy, że nasz przykładowy program udostępnia paczki za 5$, 10$, 25$ i 50$. Pierwszego dnia, na starcie kupujesz 20 paczek po 50$. Każda paczka przez 50 dni wypracowuje dla ciebie dziennie 2,5% swojej wartości. Już pierwszego dnia członkostwa otrzymujesz 25$, które możesz wypłacić fizycznie na konto bankowe lub internetowy portfel. Możesz też dokupić kolejną paczkę za 25$ i powiększyć tym samym kwotę naliczeń w kolejnym dniu. Taka strategia reinwestowania kapitału zwiększa procent zwrotu z działalności w programie.

III metoda zarabiania

Ostatnią metodą zarabiania w programach typu RevShare, najbardziej kontrowersyjną pod kątem przepływów finansowych, jest budowanie struktury poleconych.

Muszę coś komuś polecać i werbować ludzi?

Nic bardziej mylnego. W programach RevShare nic nie musisz. Ich regulaminy jasno określają, że aby zacząć zarabiać wystarczy przystąpić do pierwszego, głównego modelu biznesowego. Jednak w programach tego typu masz możliwość otrzymywania niewielkiego procentu z zakupu paczek reklamowych, dokonywanych przez ludzi znajdujących się w strukturze pod tobą. Nigdy jednak nie dostajesz takiej gratyfikacji od nich wszystkich. Zazwyczaj jest to kilka poziomów w głąb twojej struktury.

Za co dostaję te dodatkowe pieniądze?

Dodatkowe pieniądze ze swojej struktury dostajesz za to, że pomagasz innym osobom zapoznać się z programem, że pełnisz funkcję ich opiekuna i przyczyniasz się do zwiększenia w Internecie aktywności generowanej przez dany RevShare.

Pamiętasz co pisałem na początku tej strony? W przypadku programów RevShare pozyskiwanie nowych uczestników przekłada się na większy ruch generowany przez nich w internecie. Taki machanizm pomaga firmie w dotarciu do zewnętrznych źródeł finansowania, choćby w postaci reklam dużych korporacji. To własnie te korporacje muszą wydać określoną ilość funduszy na reklamę, żeby wygenerować dodatkowe koszty i pozyskać nowych odbiorców swoich produktów. One doskonale wiedzą, że przyszłość rynku reklamy to Internet. Zastanawiałeś się jaki procent osób z nowego pokolenia czyta czasopisma, a jaki procent przegląda codziennie Internet? Badania jednoznacznie podają, że w ostatnich latach spada skuteczność reklamy w prasie, radiu i telewizji. Coraz więcej ludzi korzysta z internetowych portali informacyjnych i społecznościowych. Internet pozwala na targetowanie reklamy do potencjalnych klientów, co powoduje coraz większy popyt na reklamę inteligentną.

Podsumowanie

Przypatrując się strukturze modelu biznesowego programów typu Revenue Sharing można dojść do wniosku, że jest ona stosunkowo prosta i klarowna. Firma chcąc uszczknąć kawałeczek tortu jakim są wpływy z reklamy internetowej oferuje produkt w formie wyświetleń stron internetowych i zwiększenia na nich ruchu. Ilość wyświetleń stron internetowych jest monitorowana przez takich potentatów jak Google lub Alexa. Uczestnicy programu mają za zadanie obejrzeć dziennie kilka reklam i dzięki temu mogą brać udział w podziale zysku firmy. Pytanie tylko czy ten zysk jest faktycznie generowany? Nie chodzi mi tutaj o stały napływ gotówki od nowo werbowanych osób.

Pierwszą słabą stroną programów tego typu jest brak wglądu w strukturę finansową. Żadna firma prosperująca na zasadach określonych przez model Revenue Sharing nie przedstawia statystyk lub rzetelnych raportów dotyczących wpływów zewnętrznych. Wiadomo, że bez finansowania zewnętrznego mamy w takim przypadku do czynienia z typową piramidą finansową, w której zarabiają jedynie osoby będące na szczycie hierarchii drzewa poleconych. Wiem, że spotkam się tu z dość silną krytyką, bo przecież kupujemy produkt i sama działalność programów Revenue Sharing nie nosi znamion piramidy finansowej. Faktycznie jest to sprytnie ukryte ponieważ bez finansowania działalności firmy z wpływów zewnętrznych zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat osób zwerbowanych do jego struktury poleconych.

Celem osiągnięcia korzyści finansowej, po przystąpieniu do programu tego typu, kluczowe wydaje się jak najszybsze wyciągnięcie wkładu początkowego, budowanie struktury poleconych i czerpanie zysku z ich aktywności. Tutaj pojawia się problem moralny. Niejednokrotnie osoby zapraszane do danego RevShare to nasi bliżsi lub dalsi znajomi. Nie wiem jak Ty ale ja osobiście nie mógłbym nikomu z nich spojrzeć w oczy po upadku takiego programu. Jak będą wyglądać wasze relacje, kiedy stracą ciężko zarobione pieniądze?

Drugą kwestią jest statystyka, która jasno pokazuje, że większość programów Revenue Sharing żeruje na naiwności użytkowników liczących na szybki, łatwy i przyjemny zarobek. Cykl ich życia uzależniony jest w głównej mierze od wpłat nowo zwerbowanych osób i trwa zazwyczaj sześć miesięcy. Gdy pojawiają się problemy z napływem nowego kapitału dany program przechodzi gwałtowną reorganizację zasad funkcjonowania i upada. Większość pieniędzy wprowadzonych do programu pozostaje wówczas w kieszeni pseudo liderów a szary Kowalski musi borykać się ze stratą swoich pieniędzy.

Trzecią kwestią jaką należy poruszyć jest atrakcyjność reklamy oferowanej przez programy Revenue Sharing. Bardziej rozgarnięta osobą, mająca pojęcie o marketingu sieciowym doskonale wie, że żadne substytuty tego typu nie zastąpią kampanii reklamowej w Google, czy też na Facebooku. Jeśli chcę zareklamować jakiś produkt to muszę uderzyć w duże skupiska potencjalnych klientów. Jaką skuteczność będzie miała reklama wyświetlana milionom użytkowników Facebooka, a jaką 40 tysiącom „klikaczy”, którzy chcą jak najszybciej oglądnąć dziesięć reklam, żeby zarobić swoje dzienne 2,5%?

Osobiście odradzam uczestnictwo w programach tego typu! Jeśli firma nie posiada nadzoru finansowego nikt nie jest w stanie przewidzieć czy pożyje dwa miesiące, pół roku, rok. Sam model biznesowy w swoich założeniach nie jest do końca taki zły. Problem stanowi tu niedojrzałość przyjętych rozwiązań i brak finansowania z zewnętrznych źródeł. Na obecnym etapie odbieram te programy jako sprytnie opracowane narzędzie do wyciągania pieniędzy od ich uczestników.

 

Trzeba tu jasno i dobitnie powiedzieć, że ludzie zamożni skupiają swoją uwagę przede wszystkim na metodach zabezpieczenia posiadanego majątku. Oni doskonale wiedzą, że jego szaleńcze pomnażanie prowadzi zazwyczaj do podejmowania nieprzemyślanych decyzji i dużych strat. Myślę, że lepsze rezultaty przyniesie czytelnikowi poznanie zasad rządzących rynkami kapitałowymi i rozpoczęcie swojej przygody z giełdami niż uczestnictwo w tego typu programach.

W mojej opinii programy RevShare są objęte ryzykiem utraty nie części lecz całości przechowywanego w nich kapitału. Wpłacając tam swoje środki nie masz jakiejkolwiek gwarancji wyciągnięcia wkładu początkowego. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że większość ludzi traktuje programy tego typu jako inwestycję to wypada ona bardzo słabo w konfrontacji z grą na giełdzie. Tam, poprzez zlecenia obronne tylko ty określasz jaki procent swojej pozycji możesz przeznaczyć na stratę. Stanowi to optymalną relację pomiędzy ryzykiem a zyskiem, której ze świecą szukać w programach Revenue Sharing. Pamiętaj, że szybkie pieniądze robi się na naiwności ludzi. Każdy dochodowy model biznesowy wymaga produktu, wydajnego modelu zarządzania, ciężkiej pracy i czasu.

Cookie

Ta strona używa cookie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych. Oczywiście cookie nie zbiera żadnych danych personalnych użytkownika i jest wykorzystywane z zachowaniem anonimowości. Zobacz co to są cookies

Disclaimer

Informacje zawarte na stronie jako całość, ani żaden z jej elementów nie jest ani nie może być uznany za rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców w rozumieniu ustawy o obrocie instrumentami finansowymi z dnia 29 lipca 2005 roku oraz rozporządzenia ministra finansów w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców z dnia 19 października 2005 roku (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Opublikowane treści mogą być pomocne w powiększaniu swojego kapitału lecz nie stanowią gwarancji zysku. Inwestowanie w kryptowaluty, na rynku Forex, akcji giełdowych i innych rynkach kapitałowych wiąże się z ryzykiem utraty części bądź całości kapitału. Serwis lerningo.pl nie gwarantuje dokładności, kompletności ani trafności przekazywanych informacji. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych należy przeanalizować informacje z różnych źródeł. Korzystający oświadcza, że zapoznał się i zrozumiał zasady działalności, a zwłaszcza wyłączenie odpowiedzialności, zawarte na stronie lerningo.pl

error: Treść jest chroniona